W dniach 6-7 stycznia 2012 roku, odbyło się tradycjne, noworoczne Koło Generalne Wielkopolskiej Braci Sarmackiej w Gołuchowie. Gospodarzem Koła był Pan Brat Bogumił Szal, którego pochwalić musim, gdyż sprawił się wielce, należne tak zacnemu towarzystwu wygody wszelakie zapewniając. Tradycją gołuchowskich zjazdów stała się obecność wyłącznie Panów Braci, bez towarzyszących białogłów, dzieci i wszelkiego parobstwa. W takiej kameralnej atmosferze towarzystwo mogło się oddać w pełni bardzo poważnemu pijań… obradowaniu pod przewodnictwem Panów - Marszałka - Władysława Nowaka oraz Regimentarza - Piotra Lewandowicza. Kluczowym punktem spotkania były dyskusje dotyczące zasad panujących w Bractwie i reguł obowiązujących jego członków. Panowie starali się dostosować do wezwania Pana Bogumiła, aby do obrad usiąść trzeźwym, ale sarmacki duch szybko opanował towarzystwo i uznaliśmy, że bez miodu i piwa pod ręką, nic dobrego nie uradzimy.
Dyskusje były burzliwe, najważniejsze jednak, że owocne. Z czupryn się kurzyło, gromkie głosy podnosiły się za stołem, służba zaryglowała się w komórkach. Po powrocie do domów dowiedzieliśmy się, że echa zjazdu były odczuwalne w całej Wielkopolsce, a i szeroko w Rzplitej stały się znane jako “Trzęsienie ziemi w Żerkowie”. Jako, że Gołuchów od Żerkowa dzieli nieduża wcale odległość, przeto uczonym, którzy źle pomierzyli zachodzące zjawiska, pozostaje tylko dedykować fraszkę mistrza Kochanowskiego “Na matematyka”.
Po piątkowych obradach sobotnie powstanie z komnat okazało się nie lada wyzwaniem. Panowie Bracia odbyli spacer po gołuchowskich dobrach, swoją obecnością zaszczycając park oraz rezerwat żubrów. Szablami musieliśmy rozgonić parkowych ciurów, którzy co niektórych zacnych szlachciców pomylili z okazami z tutejszego rezerwatu i chcieli do zagrody siłą zapędzić jako zbiegłego zwierza. Tako i zakończyło się XV Koło Generalne.
[G.B]
